Doświadczony podróżnik, organizator wielu wypraw, ale na co dzień także szczęśliwy tata. Połączenie pasji do odkrywania nowego, aktywnego podejścia do spędzania czasu, ale też odpowiedzialności i doświadczenia. Założyciel TUAREG 4×4, a wcześniej przez 10 lat współtwórca marki Przygody 4×4.rnrnJego wieloletnie doświadczenie w podróżowaniu samochodami terenowymi pozwoli Ci poczuć się pewnie i bezpiecznie podczas wymarzonego wyjazdu. Pasje PIOXA to m.in. offroad, trekking, narciarstwo górskie i wspinaczka.

Tunezja 4×4, w piachu Tunezji
Tunezja – pustynna eksploracja 4×4
Tunezja jest pięknym krajem. Można tu znaleźć niezwykłe zabytki, ślady wielkich cywilizacji, pozostałości po historii Kartaginy czy wspaniały Kairouan. My tym razem jedziemy jednak po coś zupełnie innego.
Nie interesuje nas klasyczne zwiedzanie Tunezji. Po zjechaniu z promu kierujemy się od razu na południe – do Douz, bramy tunezyjskiej Sahary. To właśnie tutaj zaczyna się nasza prawdziwa przygoda.
10 dni na pustyni
Przed nami około 10 dni pustynnej eksploracji, podczas których chcemy zjechać możliwie daleko na południe Tunezji i dotrzeć w miejsca, gdzie kończy się wygodna turystyka, a zaczyna prawdziwy pustynny off-road.
Nie będzie tutaj klasycznego programu zwiedzania, odhaczania kolejnych atrakcji i pilnowania godzin.
Naszym programem jest pustynia.
To ona wyznacza rytm tej wyprawy. Kilometry, które pokonamy każdego dnia, będą zależeć od terenu, piasku, wydm i warunków, które zastaniemy przed sobą.
Sahara, którą trzeba poczuć
Pustynia z samochodu wygląda pięknie. Ale po kilku dniach zaczyna dziać się coś więcej.
Zaczynamy ją czuć.
Piasek pojawia się wszędzie. W samochodzie, na ubraniach, w sprzęcie. Zaczynamy rozpoznawać rodzaje podłoża, obserwować kolor piasku, kształt wydm i zmieniające się światło. Uczymy się czytać teren i przewidywać, gdzie samochód przejedzie bez problemu, a gdzie piasek zatrzyma nas na dłużej.
W dzień pustynia potrafi być bezlitosna. Rozgrzane powietrze, ogromna przestrzeń i słońce, które praktycznie nie daje wytchnienia.
A później przychodzi wieczór.
Słońce zaczyna schodzić coraz niżej, wydmy zmieniają kolor, cienie wydłużają się po piasku, a cały krajobraz w ciągu kilkunastu minut potrafi zmienić się nie do poznania.
Zachód słońca na Saharze nie jest punktem programu. Jest częścią codziennego życia na pustyni.
Tak samo jak poranek.
Budzik nie jest potrzebny, kiedy pierwsze światło pojawia się nad horyzontem. Pustynia budzi się razem ze słońcem, a my razem z nią.
Wiatr, piasek i potęga natury
Sahara potrafi być spokojna i niemal zupełnie nieruchoma.
Ale potrafi również pokazać swoją drugą twarz.
Wiatr potrafi w ciągu kilku godzin całkowicie zmienić wygląd wydm. Ślady samochodów znikają. Piasek zaczyna przesypywać się przez grzbiety wydm, a krajobraz, który jeszcze chwilę wcześniej wydawał się znajomy, staje się zupełnie inny.
Jeżeli będziemy mieli szczęście, zobaczymy również burzę piaskową – jedno z najbardziej niezwykłych zjawisk, jakie można spotkać na pustyni.
Wtedy Sahara przestaje być pocztówkowym krajobrazem.
Staje się żywiołem.
I właśnie takie momenty są częścią tej wyprawy. Nie wszystko da się zaplanować. Nie wszystko da się przewidzieć. To właśnie dlatego pustynia tak bardzo fascynuje.
Małe wydmy, wielkie wydmy i totalna pustynia
Czekają na nas różne oblicza Sahary – od niewielkich piaszczystych pól i krótkich wydm, przez długie pasma piasku, aż po wysokie wydmy wymagające od kierowcy i samochodu.
Ale pustynia to nie tylko piasek.
Będziemy przemierzać ogromne, otwarte przestrzenie, gdzie przez wiele godzin nie zobaczymy żadnego miasta, stacji benzynowej czy sklepu.
W pewnym momencie zostajemy tylko my, nasze samochody i pustynia.
I właśnie tego szukamy.
To jest wymagająca wyprawa
Ten wyjazd jest przeznaczony dla osób, które świadomie wybierają trudniejszą formę podróżowania i są przygotowane na samodzielność.
Musimy zakładać wielodniowe odcinki bez możliwości normalnego uzupełnienia zapasów. Dotyczy to przede wszystkim paliwa, wody i żywności.
Na pustyni nie możemy liczyć na to, że za godzinę znajdziemy stację benzynową albo sklep.
W niektórych miejscach paliwo będziemy pozyskiwać od lokalnych mieszkańców. Woda i pozostałe zapasy muszą natomiast być odpowiednio zaplanowane i zabrane ze sobą.
To nie jest wyprawa dla samochodów przygotowanych wyłącznie do jazdy po szutrowej drodze.
Tutaj samochód musi być przygotowany do pustyni.
Samochód ma być przygotowany, ale nie przeciążony
Do tej wyprawy trzeba dobrze przygotować samochód.
Jednocześnie naszym celem nie jest zabranie ze sobą wszystkiego, co może się kiedyś przydać. Na pustyni każdy dodatkowy kilogram ma znaczenie.
Chcemy podróżować możliwie lekko, dlatego ważne będzie rozsądne przygotowanie auta, odpowiedni zapas paliwa i wody oraz wyposażenie pozwalające bezpiecznie radzić sobie z piaskiem i trudnym terenem.
Samochód ma być przygotowany do pustyni, ale jednocześnie możliwie lekki i sprawny w piasku.
Śpimy tam, gdzie kończymy dzień
Nie potrzebujemy hoteli.
Śpimy na Saharze.
Rozbijamy namioty tam, gdzie kończy się nasz dzień. Gotujemy kolację, siadamy przy samochodach i patrzymy, jak ostatnie światło znika za horyzontem.
A później zaczyna się kolejny spektakl.
Niebo nad pustynią pozbawione miejskich świateł jest niemal niewiarygodne. Miliony gwiazd, cisza, jakiej trudno doświadczyć gdziekolwiek indziej, i świadomość, że przez dziesiątki kilometrów wokół nas nie ma niczego.
Rano wszystko zaczyna się od nowa.
Pierwsze promienie słońca pojawiają się nad wydmami, temperatura powoli rośnie, kawa smakuje inaczej, a przed nami kolejny dzień drogi.
Pustynia zostaje w głowie
Po kilku dniach zaczynamy rozumieć, dlaczego ludzie wracają na Saharę.
To nie jest tylko jazda samochodem po piasku.
To poczucie ogromnej przestrzeni. Cisza. Samotność. Światło. Wiatr. Piasek przesypujący się po wydmach. Kolory zmieniające się od rana do wieczora. Nocne niebo. Wschody i zachody słońca, których nie da się zapomnieć.
I ten moment, kiedy po całym dniu jazdy zatrzymujemy samochód, wychodzimy z niego i przez chwilę po prostu stoimy.
Dookoła nie ma nic.
Tylko Sahara.
Jeśli chcesz naprawdę poznać tunezyjską Saharę…
To nie jest wyjazd dla każdego.
To wyprawa dla osób, które chcą prowadzić samochód przez pustynię, pokonywać wydmy, spać poza cywilizacją i przez wiele dni funkcjonować z dala od sklepów, stacji benzynowych i infrastruktury.
To będzie wymagające.
Będzie czasem gorąco, czasem ciężko, czasem będziemy walczyć z piaskiem i własnym zmęczeniem.
Ale właśnie dlatego będzie prawdziwie.
Bo kiedy po wielu dniach pustyni wrócimy do cywilizacji, będziemy mieli w głowie nie kolejną listę odwiedzonych miejsc.
Będziemy mieli Saharę.
Jeśli chcesz poznać pustynię Tunezji naprawdę – nie tylko ją zobaczyć – to jest właśnie ten wyjazd.

